środa, 22 lipca 2020

Za Tobą podążam

Dziś pójdę do Ciebie, ku słońcu będę podążać.
Znajdę Cię, mój luby, choćbyś w przestworzach
Zbudował mur. Gdziekolwiek teraz jesteś,
Znajdę Cię, podążając za drżącym sercem:
Pójdę doliną, pójdę przez rzeki i przedrę przez ciernie,
Za przysięgą złożoną Tobie będę podążać wiernie.

Tu, gdzie teraz jestem, słońce już nie wschodzi,
Ptaki zamarły, liście z drzew opadły... Niczym w nicości,
Bez wiary i nadziei, nie mogąc złapać oddechu,
Pragnę opuścić to miejsce na zawsze, w pośpiechu.
Jak daleka droga mnie czeka, by Cię odnaleźć
I w Twoich bezpiecznych ramionach się znaleźć?

Poszłam doliną, gdzie przyroda w sen zapadła,
Przeszłam przez rzekę, która była martwa.
Dotarłam nad urwisko, gdzie wiatr dął groźnie:
Spojrzałam w górę i ruszyłam przed siebie ostrożnie
Po schodach z puchu chmur, co przypłynęły z oddali,
Byśmy w swoje ramiona już na zawsze wpadli.

Leżąc na miękkim obłoku, co w skórę łaskotał,
Wyszeptałam Ci do ucha, jak bardzo Cię kocham.
Tyś mą dłoń w swą pochwycił, moja Miłości
I rzekłeś, że chcesz ze mną dożyć starości.
Wyznałam Ci, że życie dopiero sensu nabrało,
Gdy dwa osobne istnienia jednym się stało.

Za Tobą podążam

Dziś pójdę do Ciebie, ku słońcu będę podążać. Znajdę Cię, mój luby, choćbyś w przestworzach Zbudował mur. Gdziekolwiek teraz jesteś, ...