czwartek, 26 lipca 2018

Pieskie życie

Chodź, mój przyjacielu! Rzucę ci piłeczkę,
Pójdziemy do parku, przebiegniemy przez rzeczkę.
Zamerdasz ogonem, ja podrapię cię po grzbiecie:
Tak wyglądają nasze wędrówki w lecie.
Gdy jesień nadejdzie, w liściach się zakopiesz,
Pogryziesz kasztany, w kałużę wpadniesz.
A gdy w zimie śnieg otuli wszystko wokoło,
Wtedy przez zaspy przebiegniemy wesoło.
Zrobimy w śniegu aniołki, pocałuję cię w nos,
A po powrocie do domu otulimy się w koc.
Na wiosnę będziesz zjadać świeżą trawę,
Biegać za kotami... Znam to doskonale!

niedziela, 1 lipca 2018

Codzienność

Na brzegu morza, co w słońcu skąpane,
Siedzi stary człowiek w słomianym kapeluszu.
Na stopach trzewiki - schodzone, rozerwane,
Biała koszula już szara od kurzu.
Człowiek ten spoglądając na błękitne niebo,
A w dłoni trzymając wierzbową fujarkę,
Zanucił pieśń od serca, bez słowa złego:
O synu, co poślubił chciwą malarkę,
O kłótniach, w których brak zrozumienia,
O chwilach złości przekutych w tęsknotę...
Każda z tych chwil, co podejście zmienia,
Co wydarzeń wrogich nie zostawia na potem:
Niech w sercu usiądą przekute w zalety,
Myśli nie kalają swą goryczą i złością!
Otrzymasz od życia najpiękniejsze monety:
Codzienność wyszytą pokorą i miłością.

Za Tobą podążam

Dziś pójdę do Ciebie, ku słońcu będę podążać. Znajdę Cię, mój luby, choćbyś w przestworzach Zbudował mur. Gdziekolwiek teraz jesteś, ...