czwartek, 21 czerwca 2018

Znajdę Cię, mój luby

Dziś pójdę do Ciebie, ku słońcu będę podążać.
Znajdę Cię, mój luby, choćbyś w przestworzach
Zbudował mur. Gdziekolwiek teraz jesteś,
Znajdę Cię, podążając za drżącym sercem:
Pójdę doliną, pójdę przez rzeki i przedrę przez ciernie,
Za przysięgą złożoną Tobie będę podążać wiernie.

Tu, gdzie teraz jestem, słońce już nie wschodzi,
Ptaki zamarły, liście z drzew opadły... Niczym w nicości,
Bez wiary i nadziei, nie mogąc złapać oddechu,
Pragnę opuścić to miejsce na zawsze, w pośpiechu.
Jak daleka droga mnie czeka, by Cię odnaleźć
I w Twoich bezpiecznych ramionach się znaleźć?

Poszłam doliną, gdzie przyroda w sen zapadła,
Przeszłam przez rzekę, która była martwa.
Dotarłam nad urwisko, gdzie wiatr dął groźnie:
Spojrzałam w górę i ruszyłam przed siebie ostrożnie
Po schodach z puchu chmur, co przypłynęły z oddali,
Byśmy w swoje ramiona już na zawsze wpadli.

Leżąc na miękkim obłoku, co w skórę łaskotał,
Wyszeptałam Ci do ucha, jak bardzo Cię kocham.
Tyś mą dłoń w swą pochwycił, moja Miłości
I rzekłeś, że chcesz ze mną dożyć starości.
Wyznałam Ci, że me życie dopiero sensu nabrało,
Gdy życie dwóch istnień jednym się stało. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za Tobą podążam

Dziś pójdę do Ciebie, ku słońcu będę podążać. Znajdę Cię, mój luby, choćbyś w przestworzach Zbudował mur. Gdziekolwiek teraz jesteś, ...